Re: Finał LM 2011/2012 Bayern Monachium - Chelsea Londyn

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Finał LM 2011/2012 Bayern Monachium - Chelsea Londyn

Post autor: Ebi » 19 maja 2012, 13:01

Taki nerwowy słowotok ode mnie przed finałem, bo głowy nie mam do pisania składnie.

Nerwówka jest jak cholera, ale dzisiaj i wczoraj wieczór to już wyjątkowo. Boję się jak nie wiem. Miałem nawet koszmar (ponad tydzień temu) związany z finałem - 2:2 po dogrywce i w karnych wygrała Che... nieważne. Potem był lepszy sen - triumf Bayernu :lol: Nie wiem czy Bawarczyków nie zje presja, w końcu pochowali się na treningach za czarną kurtyną, The Blues z kolei wyluzowani, bez ciśnienia. Szansa, która może się nie powtórzyć. Z drugiej strony piłkarze wspominają, że dwa lata temu podeszli do finału na luzie, potraktowali go jako wisienkę na torcie udanego sezonu (dublet) i sam Lahm przyznał, że nie bardzo wierzył w sukces. Trochę dziwne słowa, ale nie o tym teraz.

Mentalnie mimo wszystko jestem przygotowany na mecz :rotfl4: Coby się nie działo - Bayern :jupi: Miejsca w lokalu zajęte, więc nt. spotkania wypowiem się dopiero jutro ewentualnie późno w nocy jak skusi mnie perspektywa włączenia w środku nocy kompa.

Troszkę nie podoba mi się też buta niemieckich mediów. Więcej pokory panowie. Dobrze, że chociaż oba kluby zachowują się pod tym względem z należytą klasą i wypowiadają się z szacunkiem.

Marzenie może się spełnić. Już od połowy poprzedniego sezonu wszystko było przygotowane pod ten mecz - rozpaczliwe próby uratowanie LM, awans dopiero przez kwalifikacje, następnie nacisk na LM i stopniowe eliminowanie kolejnych rywali. Stało się. Są tam gdzie być powinni.

Piąty puchar to byłoby coś. 11 lat czekam.

Wróć do „Puchary Europejskie”