Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Emerald » 22 maja 2012, 14:56

RealFan pisze:Zgadzam się z Tobą Kuba. Z pewnymi uwagami, że np. nauka takiej makroekonomii o ile może być podstawą dla dalszej edukacji, o tyle sama w sobie jest mało wartościowa. Cała opiera się mnóstwie założeń, często ze sobą sprzecznych i nie pasujących do rzeczywistości. Na uczelni tej dalszej edukacji nie uświadczysz. Będą przez pięć lat gadać to samo.
Jesli chodzi o zalozenia to mowisz o Mikroekonomii, ktora do dzisiaj uwazam za durna z tym calym ceteris paribus:)
Znajomosc makro jest moim zdaniem kluczem do zrozumienia tego co sie dzieje chocby w polityce, jest bardzo spojna i opiera sie na rzeczywistosci.
Jedyny problem polega na tym, ze Makro dopuszcza roznoraka interpretacje tego co sie dzieje i roznorakie rozwiazania - podobnie jak zycie - i przez to ciezko stwierdzic, ktore jest najlpsze w danej sytuacji.

Bez kitu. Niewiele bylo przedmiotow w mojej edukacji, ktorych uczenie sie sprawialoby mi taka frajde... (i niewiele bylo takich przed egzaminem z ktorych trzaslem porami mimo, ze bylem bardzo dobrze przygotowany).

Jeszcze wracajac do pierdol... dla mnie zawsze najgorsze bylo to co wydawalo sie mega proste i logiczne ale napisane w sposob skomplikowany... ale co sie okazywalo. Kiedy chcialem to wytlumaczyc swoimi slowami w sposob prosty, to za cholere nie moglem sobie z tym poradzic.
Rozumiesz cos intuicyjnie, ale ciezko to wytlumaczyc.
I najbardziej zaskakujace, kiedy cos co wydawalo mi sie kompletna nieprzydatna pierdola kiedys mi sie pozniej przydawalo :D

Wróć do „Hyde Park”