Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Osoba, która podczas studiów nie robi nic jest skazana na bezrobocie po ich zakończeniu. Bezrobocie bezrobociem, ale ja osobiście nigdy nie lubiłem być na garnuszku rodziców i nie wyobrażam sobie jakbym mógł studiować w 100 procentach za hajs starych. Dla mnie to abstrakcja.Duch pisze:Niby tak, ale jak nie mogę pojąć jak można podczas studiów nie pracować, czy chociażby jakoś w siebie nie inwestować. Dla mnie to jakiś kosmos.Marco_Van_Basten pisze:No i dochodzimy tutaj do tego o czym pisałem - mentalność



