Mlller: Jarosław Kaczyński używa takiej retoryki jak Adolf Hitler, a PiS ma program bardzo podobny do NSDAP
Halicki: Mam wrażenie, że główną lekturą prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jest ostatnio "Mein Kampf"
Bratkowski: Jeśli wódz drugiej siły w kraju bez żenady odwołuje się do idei Carla Schmitta, nauczyciela hitlerowców, jeśli podnosi hasło „Polsko, obudź się”, dosłownie wzorując się na haśle Hitlera „Deutschland, erwache” (Niemcy), obudźcie się, jeśli wzorem hitlerowców organizuje fackelzugi, marsze z pochodniami, to czy te analogie mogą nie budzić niepokoju? Ten wódz przewodzi partii zorganizowanej na sposób stricte faszystowski, z pełnią władzy, skupioną tylko w jednym ręku
I dzisiejszy hit
Grupiński: Jeśli prezes Kaczyński mówi do części parlamentarzystów, że ich sposób myślenia o Polsce jest taki jak marzenia Hitlera, to trzeba to sobie od razu ukonkretnić. Marzeniem Hitlera było, aby wymordować polską inteligencję, a z reszty uczynić podludzi. Jeśli lider największej partii opozycyjnej mówi coś takiego, to powinien wycofać się z życia publicznego. Nie powinno być dla niego miejsca w polskiej polityce
Tusk: Debata publiczna, w której pada słowo "zdrada", "hańba", "zbrodnia", "hitlerowiec", "Mussolini" powoduje, że te epitety też się zużywają i właściwie powstaje takie pytanie. Jeśli można zwyzywać konkurenta politycznego od najgorszych i robi się to systematycznie od wielu miesięcy, to powszednieje. Co będzie następne, jakiego typu narzędzi ci najbardziej radykalni politycy będą chcieli użyć, by zrobić wrażenie?
Wziałby się nie kompromitował Hitlerek, tylko zadzwonił w końcu do swojego brata



