Obcokrajowcy - szatan, zło, Polacy dobzi.Pareiko: Pieniądze szczęścia nie dają. Liczą się przeżycia
Sergei Pareiko wciąż nie podpisał nowej umowy z Wisłą Kraków, mimo że obie strony zgodziły się co do warunków. Estończykowi tak zależało, aby pozostać, pod Wawelem, że zgodził się na znaczne obniżenie swoich zarobków.
Negocjacje Wisły z Pareiko na temat przedłużenia kontraktu z przerwami trwały od zimy. Strony osiągnęły porozumienie, ale oficjalnie dokumenty nie zostały jeszcze podpisane. - Dzięki nowej umowie będę zarabiał około dwa i pół raza mniej niż dotychczas. Ale tu chodzi o poczucie czegoś, nie o pieniądze! - twierdzi Estończyk w rozmowie z rosyjskimi mediami.
Z Wisłą Pareiko zdobył w sezonie 2010/2011 mistrzostwo Polski, a także jego zespołowi udało się awansować z grupy Ligi Europy w zakończonych niedawno rozgrywkach. Teraz chciałby wywalczyć kolejny tytuł mistrzowski. - Pieniądze nie zawsze przynoszą szczęście, takie jak przeżycia, których doświadczyłem w Krakowie - kończy.
W każdej chwili można się spodziewać informacji z klubu o przedłużenia przez Pareiko kontraktu o kolejne dwa lata.
A może w tym wszystkim chodzi o balans? Ciekawe co te osoby, które mówią o problemie z utożsamianiem, sądziły na temat Cantoro, Clebera czy Marcelo. Osobiście życzyłbym każdemu klubowi takich stranierich jak Pareiko, Cleber czy ewentualnie Vuković.



