ja oglądałem, francuz ładną brakę strzelił.
czy nikt nie ma jaj, żeby szpakowskiemu powiedzieć, że nie nadaje się na komentatora? czy on po prostu jest tak mocno zakochany w sobie, że ma to w dupie i uważa się za najlepszego komentara w pl (przypomina mi to sytuacje z kebabem)?
na plus szczesny, rybus, piszczek, lewy (chociaż powinno sie od niego wiecej wymagać)



