Nie zgadzam się na stawianie na równi Konchesky'ego z Jagielka (bo tak trochę to wygląda). Jags w ostatnich kilku latach regularnie otrzymywał powołania do reprezentacji (jak był zdrowy oczywiście), choć niestety już tak często nie grał. Na pozycji defensywnego pomocnika zdarzało się, że grywał, ale po przyjściu Heitingi zrezygnowano z tej opcji, bo to Holender w razie potrzeby był ustawiany na tej pozycji. Fakt, że w środku pola nie daje tyle ile na środku obrony, ale moim zdaniem Jagielka jest pożytecznym obrońcą, bo jest to obrońca całkiem innego typu niż pozostali środkowi. Poza tym liczby mówią same za siebie - Jagielka jest podstawowym piłkarzem drużyny, która zajęła trzecie miejsce pod względem straconych bramek.Daaaamian pisze:Brak logiki akurat nie powinien dziwić. W końcu to kadra Hodgsona. Wypada Barry, a powołanie dostaje Jagielka. Równie dobrze mógł wziąć Konchesky'ego.



