Myślę, że Smuda się znowu popisał swoim geniuszem nie zabierając go na Euro. W końcu wywalczył z Torino awans do Serie A a taka Serie Bjest raz na lepszym poziomie niż nasza Ekstraklasa.Z Kamilem Glikiem, obrońcą Torino i reprezentacji Polski, rozmawiał Paweł Drażba
Jak się pan czuje?
Czuję złość i żal. Nie będę tego ukrywał. Zostałem na zgrupowaniu reprezentacji potraktowany po prostu nie fair.
Nawet nie dosłał pan szansy gry w meczach towarzyskich.
Właśnie o to chodzi! A byłem w dobrej formie i fizycznej, i psychicznej. Cały czas pozostawałem w rytmie meczowym, byłem w trakcie sezonu. Kolejkę przed końcem rozgrywek Serie B, wywalczyliśmy z Torino awans do Serie A. Z uśmiechem na ustach poprosiłem w klubie o szybsze o tydzień pozwolenie wyjazdu na zgrupowanie. Trener Giampiero Ventura pozwolił, życzył powodzenia na Euro 2012.
Przed zgrupowaniem kadry nie zagrał pan dwa razy z rzędu w spotkaniach Torino, gdyż leczył uraz lewej nogi. Na obozie w Austrii ćwiczył pan normalnie?
Dwa tygodnie temu zostałem podczas meczu Serie B kopnięty w nogę i miałem krwiaka, mocno zbite kolano. Pięć dni odpoczywałem od treningów, a później już normalnie brałem udział w zajęciach Torino. Byłem gotowy do gry, lecz trener Ventura powiedział, abym chwilę odpoczął, w pełni wyzdrowiał, gdyż czeka mnie jeszcze ciężka praca do wykonania w reprezentacji. Na zgrupowanie kadry przyjechałem już w pełni zdrowy, normalnie trenowałem codziennie z drużyną.
Kiedy zapytano trenera Smudę, dlaczego nie znalazł się pan w kadrze na Euro 2012, odparł, że cały czas dokuczała panu kontuzjowana noga.
To bzdura! Czułem się dobrze. Kontuzję kolana to trener może wmówić 15-letniemy juniorowi, a nie dorosłemu facetowi. Co, jeśli ktoś ma lekki uraz, taki jak milion innych, to od razu trzeba odsyłać go do domu? To dlaczego na zgrupowaniu cały czas byli Jakub Wawrzyniak czy Grzesiek Wojtkowiak?! Bo po chwili byli zdrowi. Jeśli trener Smuda moje odpadnięcie tłumaczy kontuzją, to jest to argument z kapelusza.
Co panu powiedział Smuda?
Zacznijmy od tego, że podczas całego zgrupowania trener Smuda ani razu nie rozmawiał ze mną indywidualnie. W ogóle nie poświęcił mi czasu. Nawet podczas ogłoszenia swojej decyzji, wziął na bok mnie i Tomka Jodłowca. Nie argumentował swojego wyboru. Powiedział tylko, że ktoś z tej kadry musi odpaść.
Nie usłyszał pan żadnego argumentu?
Żadnego! Trener mógł chociaż powiedzieć, że nie pasuję mu do koncepcji czy po prostu jestem w słabej formie. Nie wydukał jednak nic. Smuda cały czas unikał zresztą ze mną rozmowy jeden na jednego.
Media domagały się dla pana powołania, gdyż w minionym sezonie był pan uznany za jednego z najlepszych obrońców Serie B. Smuda powołał pana na odczepnego?
Nie zastanawiałem się nad tym, ale teraz odnoszę takie wrażenie. Szkoda, że trener Smuda nie powiedział mi ani słowa. Widać, że w kadrze są równi i równiejsi. Każdy zasługuje na inne traktowanie.
Będzie pan oglądał Euro 2012?
Nie wiem. W klubie mamy wolne do ósmego lipca. Teraz jestem w rodzinnym Jastrzębiu i spędzam czas z bliskimi. Wakacji jeszcze nie planowałem, gdyż myślałem, że znajdę się w kadrze na mistrzostwa. Teraz pomyślę o urlopie. Nie mam wielkiego parcia na oglądanie Euro. Jeśli akurat będzie okazja zobaczenia jakiegoś meczu, zrobię to. Będę kibicował naszym.
Po urlopie wraca pan do Torino czy do Palermo?
Oba te kluby dysponują po połowie moją kartą zawodniczą. Działacze i trenerzy Torino zapewnili, że bardzo mnie potrzebują, a ja też chciałbym zostać na Stadio Grande, bo świetnie się tam czuję. Słyszałem, że rozmowy już się rozpoczęły i Torino wykupi moją drugą nogę z Palermo.



