Rozumiem , ze mój wybór na wyborach mnie dyskwalifikuje ?
Czy może tak : Autor felietonu chciał zauważyć , ze podatni jesteśmy na manipulację ponieważ konsumujemy rzeczywistość nie decydując się na refleksje nt. otaczającej nas rzeczywistości i autor sugeruje , że gdybyśmy więcej poświęcali czasu na dyskusje o rzeczach wyższych tak by nie było.
Co do drugiego tekstu:
Nie wiem czego w obecnej chwili uczą dzieci w szkołach , natomiast mam świadomość jaki jest poziom obecnych licealistów czy uczniów techników i świadomość tego , ze tych ludzi i tak przyjmą na studia. Ale czy przyczyną tego jest indoktrynacja ? Bardziej powiedziałbym , że przepycha się wszystkich dalej na siłę tak by utrzymywać etaty w szkołach i uczelniach. Bo oni mają płacone od ucznia a jak nałapią wszystkich to później obniżają poziom do najsłabszych i tak w koło macieju.Bo jak zaczną upier** za dużo to zaczną się pytania i problemy.
Teraz jeszcze odniosę się do ucinania godzin
Wydaje się jasne że ucinanie godzin poziomu edukacji nie poprawi i jest to krok w zła stronę ale na zwiększenie liczby godzin nie ma pieniędzy , ponadto powszechna jest opinia że nauczycielami zostają ludzie przypadkowi i że tak naprawde nie moga wymóc jakiejkolwiek dyscypliny. Dorzuć do tego rodziców nie mających czasu dla dzieci i stąd obraz jest jaki jest
Natomiast jest to proces postępujący latami , na który mam wrażenie wszyscy się godzą.



