-----
Coś na euro. Zagrożeniem jest jednak w dalszym ciągu miesięcznica z babciami śpiewającymi katolskie pieśni. One mogą zrujnować wizerunek Polski na świecie.Witold Gadowski pisze: Właśnie dowiedziałem się od przyjaciół w Moskwie, że pociągi z tzw. "rosyjskimi kibicami", którym przejazd funduje Putin, napełnione zostaną ludźmi, którzy dopiero przed wejściem do pociągu pościągają mundury. Rosjanie nawet nie wystąpili do władz Warszawy o zgodę na przemarsz kibiców 12 czerwca. Po prostu pójdą jak po swoje.
Wpuszczamy do Polski kilkadziesiąt tysięcy "kibiców" rosyjskich, wielu z nich to po prostu wysłani przez Putina specnazowcy. Zostaną w Warszawie jako "korpus pokojowy"? Gdzie są nasze służby?



