No to rozumiem, ze Ty wszystkich naszych szacownych parlamentarzystow znasz z imienia i nazwiska?metol pisze:Jest to deputowana do Bundestagu od 1990 roku więc ciężko uznać ją za osobę na którą nikt nie zwraca uwagę, skoro przy każdych kolejnych wyborach dostaje mandat parlamentarny. Poza tym to Przewodnicząca Związku Wypędzonych i miała duży udział przy budowie Centrum przeciwko Wypędzeniom w Berlinie. Poza tym przez nią już nie razy pojawiały się spięcia na linii polsko-niemieckiej. Rzeczywiście - kobieta anonim. Prawie jak ninja.
Dodam tez, ze z tego co sie orientuje w Niemczech podobnie jak w Polsce glosuje sie na partie, ja np. nie pamietam juz na kogo (nazwisko) glosowalem w ostatnich wyborach parlamentarnych.
Dodam tez, ze w takim razie Polska dopiero ma prblemy bo mielismy w rzadzie partie, ktorej powazni przedstawiciele podwazali teorie Darwina... na tym polega demokracja. Zawsze trafiaja sie jakies jak spiewal artysta "szajby - male i biedne" i zawsze znajda sie jeszcze mniejsze i biedniejsze, ktore na nie oddadza glos.
Jednak najwazniejsze jest to, ze sa to szajby male i wlasciwie nic nieznaczace.
To, ze przez ta pania byly spiecia, coz normalne, bo naniektore wybryki trzeba reagowac, ale poswiecani im zbyt duzo czasu tylko je karmi.
Co do tego:lukinis131 pisze:Nie . Zauważ że to nie pierwszy przypadek "polskich obozów koncentracyjnych" w amerykańskich mediach czy życiu publicznym . To powinno skłonić do jakiejś refleksji.
Wiele razy trafilem w polskich mediach na ludzi mowiacych wlanczam albo poszlem ale mimo to nie stwierdzilem, ze doskonale realizuja oni polityke niszczenia pieknej polskiej mowy. Raczej sklanialem sie do twierdzenia, ze sa oni durni. Jak widac w otoczeniu Obamy durnych tez nei brakuje. I to jedyna refleksa na jaka ta wpadka pozwala.



