Kapitalny mecz Polaków wczoraj. Niby to "tylko" LŚ ale wygranie po raz drugi w ciągu 2 tyg z Brazylią, która przez lata była dla nas nie do pokonania musi cieszyć i robić wrażenie. Przed IO takie wygrane mogą tylko podnieść i tak wysokie już morale w drużynie. Wczoraj świetne widowisko, lepsze niż to, które oglądaliśmy w Toronto. Brazylijczycy zagrali na wyższych obrotach i lepiej ale cieszy, że pokazaliśmy, że my też już jesteśmy na tym poziomie i czasy kiedy mogliśmy liczyć tylko na pomyłki Kanarków już minęły, teraz często to my potrafimy im narzucić naszą grę.
Bardzo podoba mi się Bartman. W przeszłości nie darzyłem sympatią tego gracza, byłem przeciwny jego obecności w kadrze ale teraz uwielbiam patrzeć na jego grę. To raczej nie będzie nigdy atakujący kalibru Michajłowa, Grozera czy Wlazłego ale patrząc na niego na boisku wiem, że chciałbym aby każdy z reprezentujących Polskę niezależnie w jakiej dyscyplinie robił to z równie wielkim zaangażowaniem. Widać, że dla kolesia to największy zaszczyt grać w kadrze i jest gotowy zabijać byleby dać tej drużynie jak najwięcej.
Świetni też Igła i Winiarski.
Na plus też wczoraj zmiany, Kubiak i Kosok po wejściu grali lepiej od Kurka i Możdżonka. Było widowisko na wysokim poziomie, była dobra gra Polaków, była dramaturgia, świetna atmosfera, wreszcie, był też happy end i oby jak najwięcej takich spotkań w naszym wykonaniu na IO.



