Richards być może i się obraził i powiedział, że nie chce jechać jako rezerwowy, ale przecież Hodgson jest selekcjonerem i powinno mu zależeć na jak najsilniejszej kadrze i gdy jasne się stało, że Cahill nie zagra, mógł jednak spróbować z nim pogadać i Micah na pewno by się wtedy zgodził. Wygląda na to, że Hodgson też się uniósł honorem i wziął Kelly'ego, zamiast pokazać, ze jest mądrzejszy i postarać sie o Richardsa. Przecież na tym by tylko zyskał i w oczach kibiców (co by mu się przydało



