Nie masz się czego obawiać - Silva to nie typ Kaki, który dałby się tak przekabacić i naciskać na transfer. On ma kontrakt do 2016 i nie raz, nie pięć mówił, że będzie go honorował. On dobrze wie, co Milan dla niego zrobił i nie będzie przy pierwszej lepszej okazji uciekał, zwłaszcza że w jego przypadku w grę wchodzą inne czynniki niż u Kaki - ten chciał iść konkretnie do Realu, choć ten nie był zbyt mocny, a Silva mówiąc o Barcelonie zawsze mówi o wielkim poziomie piłkarskim, a nie konkretnie o wartościach klubu.Wg Bronzettiego o Silvę walczy 5-6 klubów (jestem pewien, że Barca, Real, City oraz PSG), więc Barca nie ma żadnych szans na zniżkę jeżeli nie przekabaci gracza. To jest zadanie właśnie mediów.
W kwestii Thiago Silvy wszystkie asy są w rękawie Milanu - to Galliani będzie rozdawał karty. Podawana w mediach wersja (40 milionów, Keita i wypożyczenie Thiago) to dobry początek negocjacji, wymienić ją na 40 milionów i kartę Thiago lub na jeszcze wyższą kwotę pieniędzy i można zacząć godzić się z odejściem Brazylijczyka.
Wszystko wskazuje na to, że w razie odejścia Thiago szykuje się gang bang na klubie, który go zakupi. Rossell już raz dał się tak zrobić, łatwiej mu będzie to przełknąć.
Spokojnie - z tej podawanej grupy piłkarzy tylko Carmona ma stanowić jakiś wkład w zespół, reszta ma po prostu trenować z pierwszą ekipą.Szczerze to posiłki z primavery oznaczają brak realnych wzmocnień.
W celach całkowicie niezwiązanych z transferem Silvy, w trakcie podróży zaplanowanej dawno temu. To nie ma nic do rzeczy.fakt ze galliani jest w barcelonie



