Wg mnie wygodniejsze, ale kosztowniejsze. Ja np czasami mam tak, że piję piwo dla przyjemności, robiąc coś. Np będąc na próbie. Nie masz możliwości, aby all time, tylko między utworami, riffami, więc piwo wietrzeje, a mała butelka to zmniejszenie utracenia jakości. Dla mnie fajna sprawa, bo jak ktoś nie lubi wygazowanego piwa, a nie wali na hejnał, to butelka 0.33, bądź 0.25 rozwiązuje problem.Morrow pisze:Swoją drogą, zauważyłem, że w niektórych krajach za granicą mają tendencję do forowania piw w mniejszych butelkach? Co o tym myślicie?



