Nie chciałbym, że Hiszpanie okazali się znów najlepsi. Niektórzy może już wiedzą, ale bardzo jestem wyczulony na wszelkie "owcze pędy", "odruchy stadne" czy medialny szał wokół czegoś tam, a tak się stało w ich przypadku po ostatnich sukcesach, kiedy to reprezentacja, której nikt z mojego środowiska nie kibicował 10,8,6 lat temu nagle stała się pupilem bijąc nawet Brazylię. Przerzuty jebane, a tego nie lubię bardzo w ftubolu. Nie życze im źle - nigdy też do nich nic nie miałem, ale pora spasować.
Włosi to kolejny obok Anglii i Francji cichy faworyt - ekipa po przejścia, pozbawiona już wielkich nazwisk (te największe bliżej mają do emerytury), cała liga jak i kraj skompromitowany przez coraz to gorsze afery, wyniki coraz gorsze, ale dla nich to woda na młyn. Tylko Włosi i Niemcy potrafią pojechać na turniej bez formy, bez dobrej atmosfery, męczyć się w grupie, żeby ostatecznie dojść bardzo daleko. Teraz, kiedy mało kto skupia się na ich zaletach ja uważam, że mogą zrobić coś fajnego.
Irlandię i Chorwację sobie daruję - nic ciekawego Wam nie powiem. Liczę tylko po cichu, że napsują sporo krwi Hiszpanom i La Roja nie wyjdzie z grupy
Typu na awans:
Hiszpania i Włochy
CIEKAWOSTKI OD EBIEGO
Irlandia ma najstarszego trenera w historii całych rozgrywek



