Arbeloa to nie jest drewno, ale solidny grajek. Trochę może gorszy od tego co kiedyś dawał reprezentacji Capdevila, ale spodziewam się, że dziury po jego stronie nie będzie.
La Roja ostatnio potrafiła sobie radzić w defensywie, nie było tam ostatnio kłopotu bogactwa, ale np. na Euro2008 świetnie prezentował się Marchena i to był kandydat wtedy na stałe miejsce w podstawowej 11. Teraz może wybić sięwłaśnie Arbeloa czy Alba.



