Słusznie zauważył komentator - u nas Piszczek z Błaszczykowskim (czyli prawa strona) to główny atut, a kolej w Rosji po lewej (czyli przeciwległej) jest Zirkov który jest dość powolny i Arshavin, który się nie wraca (jak kibic Arsenalu mogę to w 110% potwierdzić - gość mimo wielkich umiejętności (dziś zagrał tak że przez moment pomyślałem o jego powrocie na Emirates) w defensywę nie angażuje się w ogóle), zatem z naszej prawej, a ruskiej lewej strony możemy zrobić ogromną różnicę.
Z drugiej strony (dosłownie i w przenośni) bardzo groźny i skuteczny Dzakoev vs Boenisch/Wawrzyniak to będzie tykająca bomba zegarowa.



