Nie zgodzę się. Bramkę zawalił, to fakt, choć nie był to gol w 100% obciążający jego konto. Z kolej paradoksalnie przy karnym uratował nam mecz (głównie dzięki Tytoniowi), bo gdyby 'puścił' napastnika, to byłoby 1:2 i nawet mimo przewagi jednego gracza nie wjechalibyśmy już na remis (myślę że tego argumentować nie muszę, w drugiej połowie byliśmy tragiczni)... zatem można powiedzieć, że faul na greckim napastniku zamiast pewnej bramki był dobrą decyzją.Bienias pisze:Szczesny zawalil mecz
Za gola, oraz przede wszystkim za sytuacją z karnym psy należy wieszać na obronie.



