Jak juz Pol o 11 pisal o dachu, wiedzialem ze ktos to podłapie i bedzie fajna wymowka.
Najgorsze jest to, ze rezultat 1-1 bralbym w ciemno przed meczem, a teraz czuje wielki niedosyt. W pierwszej polowie na tle słabiutkich Grekow naprawde wygladalismy dobrze, a nawet bardzo dobrze. Natomiast to co sie dzialo w drugiej polowie to katastrofa i szkoda tracic nerwy żeby to w ogole komentowac. I wypada tylko zadac pytanie: czy leci z nami pilot?
Przed meczem z Rosja, ktora jest w swietnej formie, pozostaje liczyc tylko na Solidarnych 2010.



