Ja liczyłem, że Frankowski zrzuci dres i wejdzie na boisko, ale okazało się, że wejść miał drewniany Brożek.
Polański w ofensywie pokazał co najmniej tyle co Murawski, który ciągle podawał do tyłu i poza wywalczeniem niesłusznej kartki dla Greka niewiele pokazał.



