Nie będę się upierał, bo żadna z drużyn wyraźnie się nie przebiła. Uważam że głównie dla tego, że to Niemcy nie zagrali na pełni swoich możliwości, przed meczem sądziłem że rozjadą ich tak łatwo, jak w meczu o 3 miejsca w 2006. Mimo wszystko lepsze wrażenie zrobili na mnie Portugalczycy.
Prócz sytuacji Vareli, był strzał w plecy Badstubera (strzelał Nani, wykładał CR), oraz nie zapominajmy o poprzeczce Pepe w pierwszej połowie oraz o sytuacji w której Boateng heroicznym wślizgiem wybił piłkę CR, gdy ten wybiegał sam na sam.



