Wilmore pisze:Chyba nikt nie ma teraz wątpliwości, że gadka o wysokim kontrakcie Silvy jest spowodowana tylko tym, że Barcelona, co to kupuje kogo chce, i Rossell, który kupuje kogo chce, przegrała rywalizację o piłkarza z PSG i trzeba jakoś wytłumaczyć wpadkę transferową. Jakby Barcelona była w stanie go ściągnąć do siebie, to dałaby mu odpowiednie pieniądze, bo Silva na nie zasługuje. Magia klubu tym razem jednak nie podziałała, a Sandro Rossell, ten "genialny" negocjator, który po odrzuceniu oferty na X milionów składa kolejną na X minus pięć milionów, zaliczył dużą wpadkę. To już nie jest "mes que un negociador".
Prawdopodobnie masz rację jeśli chodzi o powody gadania o kontrakcie, ale pewności nie masz, podobnie jak nikt niezainteresowany.
Natomiast pewnym jest, że Barcelony po prostu nie stać na konkurowanie z szarżującym PSG i zdolności negocjacyjne nic tutaj nie pomogą.
Co do przebudowy Milanu to w sumie (zwłaszcza przy sprzedaży Ibry, który też niby narzeka) przy warunkach jakie panują teraz na rynku to faktycznie można by się solidnie wzmocnić.
Problem polega na tym, że z tego co tutaj czytam, raczej wszyscy są przekonani, że kasa pójdzie na pokrycie debetu.



