Nie jeden słabszy mecz tylko jedyny słabszy mecz jaki było mu dane zagrać podczas Euro, w dodatku mecz otwarcia i to na turnieju mistrzowskim. Gdyby Szczęsny zawalił bramkę z Andorą albo Słowacją i tak by wyszedł na Greków w pierwszym składzie, turnieje rządzą się swoimi prawami, kreują i gaszą gwiazdy a Ty sprawiasz wrażenie jakbyś w ogóle tego nie rozumiał.Aker pisze:Źle mnie rozumiesz. Ja cały czas dążę do tego, że 1 tak JEDEN, dosłownie JEDEN SŁABSZY MECZ, usadza lepszego bramkarza na ławce tylko dlatego że ten drugi szczęśliwie wyjął karnego, a jeśli Tytoń będzie się spisywał poprawnie to szybko Wojtek może tego miejsca nie odzyskać i to mnie własnie boli.ryba_82 pisze:idąc Twoim tokiem rozumowania to Szczęsny powinien mieć zapewniony status bramkarza nr.1 do czasu aż nie zawiesi butów na kołku.



