Re: Polska kadra na Euro

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Polska kadra na Euro

Post autor: Wilmore » 17 cze 2012, 12:36

Po pierwsze - fajnie widzieć tych, którzy kilka lat temu okazywali swoją piłkarską niewiedzę dopingując Smudzie jako kandydatowi na selekcjonera, a którzy dziś jako pierwsi po meczu pisali, że trzeba go dyscyplinarnie wypierdolić. Takie sytuacje zdarzają się chyba tylko w Polsce - Dyzma polskiego futbolu, człowiek, którego warsztatem trenerskim jest dobre przygotowanie fizyczne i masa szczęścia, dostał zespół na najważniejszą imprezę w historii oszalałego na punkcie piłki narodu. A to wszystko dzięki tysiącom januszy, którzy o piłce pojęcia nie mają i patrzyli na Smudę przez pryzmat bramki z Austrią Wiedeń czy zwycięstwa nad rezerwami City i Juventusu (do przekreślenia).

Po drugie - najpoważniejszymi kandydatami do przejęcia schedy po Smudzie są Skorża z Nowakiem. O ile ten pierwszy daje jakieś nadzieje, to ten drugi... No cóż, po Smudzie wszystko będzie lepsze, ale chyba nie trzeba sięgać po aż takie półśrodki? Jestem zdecydowanie mu przeciwny, zresztą Skorża to też wyjście słabe - już Leo pokazał, że pod wieloma względami w Polsce nie ma trenerów choć porównywalnych z zachodnimi.

Po trzecie - dobrze widzieć, że ktoś przejrzał na oczy, to są chyba najmądrzejsze słowa napisane tu od wczoraj:
NIE MOWILEM ZE JIRACEK SIE ROZKRECI ?

NIE MOWILEM ZEBY NIE PIERDZIELIC GLUPOT W STYLU SPOKOJNIE WYGRAMY ?

Jestesmy futbolowym gownem w rynsztoku. Slowency,Slowacy czy Serbowie slabsi od nas ? Bez jaj :rotfl:

Jestesmy posmiewiskiem calej Europy. Won.
Dr.Football1 - chapeau bas. Sęk w tym, że w piłce lepiej jest mieć 11 piłkarzy na "4" w szkolnej skali" niż 2-3 na 5 i 8-9 na 2. Dlatego właśnie te ekipy są od nas lepsze, bo mają kadry bardziej wyrównane. Nie muszą mieć graczy na poziomie LEwandowskiego - wystarczy, że nie mają gorszych od Wasilewskiego, Murawskiego czy Dudki. Dlatego właśnie, co kiedyś dojdzie do niektórych móżdżków, lepiej jest mieć w grupie jedną Anglię i pięć słabych ekip niż Słowenię, Słowację, Czechy - ekipy, z którymi można przy każdej okazji stracić punkty.
My nie mamy wcale tak dobrych piłkarzy, jak wielu sobie uroiło. Balonik został napompowany, futbolowi analfabeci wmawiali sobie, że cała kadra jest wielka dzięki Lewandowskiemu, że Smuda jest super, to teraz jest zonk. Bo nagle wyszło, że nie tylko nie ma taktyki, mentalności, ale i zwyczajnych umiejętności.
Smuda spieprzył ustawienie, ale druga połowa meczu z Czechami dobrze pokazała, jaki poziom piłkarski przejawiają nasze gwiazdki - szansę dostał wreszcie Grosicki, moim zdaniem kandydat do pierwszego składu, miał pociągnąć zespół, nie zagrał nic. Na tle przeciętnej czeskiej defensywy wypadł równie bezbarwnie jak Błaszczykowski. Nie mamy graczy do klepania z przodu, szybkiej krótkiej - Obraniak byłby fajny w systemie z czwórką ofensywnych graczy, przy samym Kubie i Lewym wypadał blado, bo musiał być w zbyt wielu miejscach naraz. Alternatywa? Słaby Mierzejewski, przeźroczyści Rybus z Grosickim. Nasze gwiazdki to piłkarze z drużyn tureckich, rosyjskiej - z czym do ludzi? Jeszcze gdyby to miało być Fener czy CSKA, ale nie. Media, tak tu przez wielu nielubiane, narzuciły wielu spojrzenie na kadrę, że jedzie 23 gladiatorów, wybitnych piłkarzy, a okazało się, że zawiedliśmy w każdym elemencie - również pod względem umiejętności indywidualnych, wygrane dryblingi? Pojedynki? Ktoś zanotował poza Błaszczykowskim?
Smutniejsze jest jednak coś innego - to i tak jest najlepsza kadra Polski od lat. Leo czy Janas mogliby pozazdrościć takiego, na polskie warunki, gwiazdozbioru. Tymczasem Smuda osiągnął jeszcze gorszy wynik od nich na turnieju - bo nie osiągnął nic więcej grając u siebie.

Piszczek źle zagrał, bo został zajechany w okresie przygotowawczym. Nie miał świeżości na euro, więc nie było mu łatwo grać na poziomie z Dortmundu. Nie dał rady, winny jest w 100% sztab odpowiadający za przygotowanie kondycyjne - za to, co miało być największym atutem Smudy.
Kolejne eliminacje to będzie powrót do czasów sprzed Engela - obecnie Czarnogóra, Ukraina i Anglia są zdecydowanie od nas lepsze.

Przed euro wszyscy zastanawiali się, jak zagrać z Niemcami, bo mieliśmy grać w najsłabszej grupie na turnieju. I tak też się stało - mieliśmy zdecydowanie najsłabszych rywali, z którymi można było zagrać trzy mecze z rzędu na najwyższym poziomie. To nie są eliminacje, tu się nie nabije punktów na Kazachstanie czy Andorze - wszystkie grupy były wyrównane, tylko jak w grupie B lub D poziomem równano ku górze, tak u nas ku dołowi. Wypadliśmy pod względem piłkarskim najgorzej ze wszystkich ekip, zastanawiałbym się, czy nie na poziomie Irlandii, która po pierwsze - pokazywała charakter, a po drugie - ma o kilka klas lepszych rywali.

Efekt pracy Smudy? Przegraliśmy na początku kadencji z Hiszpanią 0:6. Gdybyśmy dziś z nimi zagrali, wynik byłby podobny. On powinien zostać zapamiętany tylko z tego, że w trakcie jego kadencji do zespołu dołączyły "farbowane lisy", które o klasę przerastają swoich odpowiedników wychowanych w Polsce. Reszta jego dorobku to wstyd.
Wydawało się, że na Smudę spadną największe pomyje za decyzje dotyczące Polanskiego i Perquisa a ci jednak byli jednymi z najlepszych graczy na turnieju wśród naszych. Trochę przerażające.
Tego się można było spodziewać. Clonero- i piwuso-podobni "kibice" będą teraz popisywać się swoją wiedzą o futbolu prorokując, że gdyby zamiast nich zagrali Mierzejewski z Żewłakowem, to byłby awans.
Ostatnio zmieniony 17 cze 2012, 12:47 przez Wilmore, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Polska”