Cafe Futbol/Euro ostatnio jest na tak żałosnym poziomie, że już się odechciewa oglądać.
Jedynie Dziekanowski ma coś ciekawego do powiedzenia i prezentuje swego rodzaju klasę wypowiedzi.
Kowalczyka nie cierpię za swoją pychę i przekonanie o swojej wielkości (so what?!) i ogólne hejtowanie czegokolwiek. Smuda wygrałby te ME, a tamten by się przyczepił, że zmiana była w 69 a nie w 68 minucie. Matoł jakich pełno w tv i na ulicach.



