Jak sobie pomyślę, że za Johnsona udało się nam wydrzeć przeszło 10 mln Ł od Fulham... Dobry biznes zrobił Moyes, choć lubiłem tego zawodnika. Ale po jego odejściu i kontuzji Yakubu długi czas zmagaliśmy się z brakiem solidnego napastnika z przodu i dopiero Jelavic zapełnił lukę (bo Saha często był kontuzjowany, a potem się kompletnie zaciął).
A co do Moyesa w Tottenhamie to ten powiedział w wywiadzie dla skysports.com że nikt się z nim z Tottenhamu nie kontaktował i poza tym:
"I'm ambitious and I want to try to win things and ideally I want to do that with Everton."
"I hope I can fulfil all my ambitions at Everton, but you never know in this game."
"I've always been loyal and I will continue to be loyal to Everton - as long as they want me, I'm happy there."
Wygląda więc na to, że raczej Villas-Boas jest faworytem Levy'ego.



