Prandelli na razie rozczarowuje. Włosi lubią i potrafią grać w systemie Ancelottiego, system Juventusu też im służy, ale mniej, bo Prandelli nie ma do niego tak pasujących piłkarzy. Nie ma żadnego sportowego uzasadnienia dla stawiania na Giaccheriniego za Nocerino w jakimkolwiek ustawieniu, De Rossi w obronie gra super, ale w pomocy zamiast Motty byłby o wiele lepszy, Maggio też jest bez formy i przez to powinien usiąść na ławie na stałe, a nie tylko na mecz ze słabą Irlandią, a dziś Di Natale pokazuje, że od Mario jest na ten moment zwyczajnie lepszy.
Widziałbym Włochów takich: Buffon, Abate, Chiellini, Astori, Balzaretti, De Rossi, Pirlo, Marchisio, Giovinco, Cassano, Di Natale. Grać jednak grali inni, którzy pewnie znajdując się poza Juventusem by szansy w kadrze nie dostali - nie posądzam Prandelliego o forowanie graczy Starej Damy, chodzi mi raczej o to, że prestiż klubu powoduje u trenera złudzenie, że Bonucci i Giaccherini są lepsi od rywali na swoich pozycjach. Ta kadra ma wystarczająco dużo problemów, by sobie jeszcze ich nie dokładać nierozważnymi decyzjami. W ewentualnym ćwierćfinale (prawdopodobnie z Francją) powtórzenie wyboru piłkarzy z meczów z Hiszpanią i Irlandią to będzie nieporozumienie - inni dadzą lepszą obronę i co najmniej tak samo dobry atak.



