Re: EURO 2012: GRUPA C - Hiszpania, Wlochy, Irlandia, Chorwa

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18820
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1802
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: EURO 2012: GRUPA C - Hiszpania, Wlochy, Irlandia, Chorwa

Post autor: Salas11 » 19 cze 2012, 1:11

cloner pisze:Przepraszam Cię bardzo, ale w meczu z Hiszpanią, połowy rozłożone 50-50. Pierwsza dla Italii, druga dla Espanii. Mecz z Chorwacją, tam Torcida w ogóle nie istniała, fartowny gol, a tak to Włosi dominowali. Dziś byli 100x lepsi od Irlandii, w 1. połowie statsy strzałów wyglądały tak: 10-1 (8-0). O czym tu w ogóle gadać.
Niemniej jednak ogólne wrażenie po fazie grupowej Włosi pozostawili raczej kiepskie. I piszę to ja, fan calcio i wszystkiego co włoskie. Na Hiszpanów prawdę mówiąc mało co zwracam uwagę. Oni swoje wygrali, na tym turnieju nie zatryumfują co w połączeniu z kiepskim sezonem Barcelony będzie znakiem, że czas dominacji hiszpańskiej piłki dobiega końca i reszta świata uodparnia się na ich styl gry. Wracając jednak do Italii, tak jak pisałem w swoim poprzednim poście - nawet dojście do finału jest w zasięgu Azzurrich, ale by tego dokonać muszą wspiąć się na wyższy poziom (a mogą) i pokazać zdecydowanie więcej niż w fazie grupowej :wink:
Ebi pisze:A ja napiszę po raz kolejny, że Niemcy wcale szału poza spotkaniem z Holandią nie zrobili. Te 9 punktów i awans z grupy śmierci jest złudny. Wszystkie spotkania wygrane tylko jedną bramką, to po pierwsze. Po drugie z Portugalią zagrali bardzo niemrawo i zdecydowanie szczęśliwie wygrali (równie dobrze mogło być 1-0 dla Coentrao i spółki i nikt by się nie zdziwił), a z Danią również spotkanie mogło się różnie potoczyć - dwie świetne szanse Bendtnera w drugiej półówce etc. Zobaczycie, że jak dostaną jakieś lepiej zorganizowane zespoły albo mające w genach dyscyplinę i obronę jak np. Włochy to sobie nie pograją.
Może po prostu zbyt wiele od nich wymagasz i stąd Twoje rozczarowanie. Według mnie pozostawili po sobie naprawdę dobre wrażenie, ale tak było również dwa i cztery lata temu, gdy zatrzymywała ich ta sama drużyna. Jak będzie tym razem, nie wiem, ale Niemcy są dla mnie na chwilę obecną pierwszym faworytem do zwycięstwa.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”