Re: EURO 2012: 1/2 Finalu - Portugalia vs Hiszpania

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: EURO 2012: 1/2 Finalu - Portugalia vs Hiszpania

Post autor: KajoFC » 28 cze 2012, 11:39

Mecz oglądałem z kumplem w lokalnej spelunie i w 80min marzyłem o tym, żeby jakaś drużyna strzeliła i bym mógł sobie pójść w końcu do domu, ale nieeee dogrywki im się zachciało! Mecz był dość nużący chociaż tempo jakieś ślimacze nie było. Portugalia zastosowała bardzo skuteczny pressing, gdzie Hiszpania miała masę problemów a szczególnie jeśli chodzi o ich zaklepywanie rywali na śmierć. Przez większość czasu to była gra "kto trafi bliżej bramki" tak jak by strzał celny nie wchodził w grę . Pamiętam jeszcze wczorajszy nagłówek na Sky Sports: "Iniesta: We're not boring" :rotfl: :rotfl: Przynudzali i to niemiłosiernie! Może wytłumaczę o co mi chodzi. Drużyna, która wygrała ME i MŚ, ma prawdopodobnie najlepszą drużynę kadrowo na tym turnieju, może wybierać i przebierać jak chce w zawodnikach a nie są w stanie pokazać jakichś dobrych ofensywnych akcji tylko klepią wzdłuż i wszerz rozbijając się o defensywę rywali. I ta w ogóle kulawa gra bez napastnika ? Mogą wybierać i przebierać znowu w nich a nie umieją zbudować drużyną w okół jednego. "Nie pasuję do stylu" boże kiedyś to nie było czy pasuje do stylu czy nie był napastnik i bramki strzelał. Niektóre drużyny nie mają nawet dwóch dobrych napastników a jakoś sobie radzą i strzelają, ale nagle Hiszpanie muszą sobie szukać napastnika do ich stylu i a w efekcie tego grają bez żadnego :lol:

Widziałem wyżej jakieś głupie teksty odnośnie karnych. Karne wyznacza trener w konsultacji z zawodnikami tak jak Doktore wspomniał. To, że Cristiano miał wykonywać karnego jako ostatni nie powinno dziwić bo takie taktyki są stosowane od lat. W Chelsea przy dwóch finałach LM było tak samo, że to Drogba miał wykonywać ostatniego karnego. W Moskwie nie miał szansy na to bo dostał czerwo za to, że plasnął w twarz Vidića i do karnego jako ostatni podszedł Terry. W Monachium już nie było problemu i to Didier podszedł jako ostatni i piłkę umieścił w siatce. Co do sytuacji z Nanim to powinien już dać Alvesowi strzelać widać było, że chłop był tak skoncentrowany, że poszedł do tego karnego poza kolejką.

Zanosi się na to, że Hiszpania chce wygrać kolejny turniej grając mało zachwycający a co najważniejsze nudny football, więc nie może dziwić, że większość będzie kibicowała ich finałowym rywalom bez względu na to kto to będzie.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”