Re: EURO 2012: WIELKI FINAL - Wlochy vs Hiszpania

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: EURO 2012: WIELKI FINAL - Wlochy vs Hiszpania

Post autor: ozob » 01 lip 2012, 15:42

Ostrze sobie zeby na ten mecz. Mam wrazenie, ze to widowisko bedzie popisem taktycznych umiejetnoaci obu zespolow takze kibice lubiacy ogladac takie pilkarskie szachy nie powinni byc rozczarowani. Ja do nich naleze.

Co do faworyta meczu to wydaja sie byc nim Hiszpanie, czyli najbardziej utytulowana druzyna narodowa ostatnich lat pelna barcelono-realowych gwiazd wspomaganych przez jednego rodzynka Silve z Man City. Choc Hiszpanie nie graja tak widowiskowo jak w latach ubieglych, a niektorzy posadzaja ich o catenaccio, to napewno sa oni mocna druzyma, ktora zasluzyla na gre w finale. To jest zespol za wyjatkiem pozycji napastnika (ktorego nie maja) pozbawiony wszelkich slabosci. Pewna niewiadoma stanowi dla mnie takze ich przyhotowanie fizyczne, ktorym jak narazie nie jest dokonca zadowalajace. Pytanie tylko czy jest ono spowodowane morderczym sezonem w La Liga czy zwyczajnym oszczedzaniem sie. Przekonamy sie o tym napewno dzisiejszego wieczoru.

Wlosi natomiast sa swoistego rodzaju czrnym konkem tych mistrzostw bo zapewne nikt na nich nie stawial i napewno nie liczyl, ze ta druzyna w wielkim stylu awansuje do finalu. Wlosi jak nie oni imponuja gra ofensywna i jak zwykle ich defensywa jest bardzo mocna. Trzeba jednak przede wszystkim oddac slowa uznania ich grze zespolowej bowiem tworza oni prawdziwy kolektyw gdzie kazdy pilkarz atakuje i kazdy broni. Druzyna oparta na graczach Juve gdzie prym wioda Pirlo i Buffon jest bardzo mocno wsparta rozgrywajacymi naprawde dobry turniej De Rossim, Montolivio (Milan bedzial mial z niego spoto pozytku i to za free), Casano i Balotellim. Dodatkowo za ich atut trzeba uznac przygotowanie fizyczne, ktorym imponowali w meczu z Niemcami, a przeciez mieli dwa dni mniej na odpoczynek niz ich rywale.

Kto dzis wygra jest sprawa otwarta. Ja kibicuje teoretycznie slabszej Italii.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”