Co prawda to raczej nie ja się rozpływałem nad 'genialną w obronie Hiszpanią', ale dwie sprawy:Salas11 pisze:Ktoś się jakiś czas temu rozpływał nad genialną w obronie Hiszpanią i miałem się do tego odnieść, ale zapomniałemW zasadzie słowa Wengera pokrywają się z rzeczywistością. Hiszpanie dzięki olbrzymiej przewadze w posiadaniu piłki tracą bardzo mało bramek, nie dzięki świetnie grającym defensorom. Jak zresztą można nazwać Arbeloę czy Pique (który z tego co pamiętam irytował fanów Barcelony nieporadnością w zeszłym sezonie) za świetnych obrońców?
Hiszpania ma piłkę, więc rywal nie atakuje, nie stwarza sytuacji bramkowych, nie strzela bramek. Tak to łopatologicznie mniej więcej wygląda na chwilę obecną.
1. Pique nie jest świetnym obrońcą? Sądzę, że jest nawet jeżeli ubiegły sezon miał nieco słabszy. Na EURO gra bez zarzutu moim zdaniem choć oczywiście siłą rzeczy nie ma zbyt wielu okazji do wykazania się ponieważ... o tym w punkcie drugim
2. Nikomu jak sądzę nie trzeba tłumaczyć jaki wpływ mam posiadanie piłki na ilość sytuacji stwarzanych przez rywali, ale z drugiej strony czemu nie traktować tego jako sposób gry defensywnej? Defensywna musi być oparta tylko na skutecznym dławieniu ataków? Nie może polegać na niedopuszczaniu do nich? Tak bym to widział tym bardziej, że Hiszpanie klepią z dużym udziałem obrońców.



