Kontuzja Chielliniego i Motty. Gra w 10 i świetny Casillas - w sumie kluczowe czynniki, które zadecydowały o przegranej Włochów.
Nie ma co gdybać, ale gdyby nie kontuzje i np. trafienie Di Natale to mecz mógłby być ciekawszy, bo Włosi nie grali dziś źle na co może wskazywać wynik.
Cóż. Ciężko przełknąć kolejny tryumf panienkowatej, żelowej reprezentacji Hiszpanii, ale takie życie. Rzygać już się chcę tą Hiszpanią.



