To, że mecz był jednostronny, to nie znaczy, że finał był marny... Przyjemnie się patrzyło na grę Hiszpanów, dziś zagrali nie mal perfekcyjnie, chociaż Włosi specjalnie im nie przeszkadzali ani nie zagrażali. Do tego pech gdzie z kontuzją schodzi dwóch zawodników a gdy już nie ma możliwości zmian, wypada Thiago Motta.John Travolta pisze:A Torres królem strzelcówMarny finał, zero emocji, przeciętny mecz ligowy oglądam z większym zaciekawieniem.
Hiszpania może przez cały turniej grała nudną piłkę, ale w finale pokazali jaki zapas sił posiadali i na co ich stać.
Trzymałem kciuki za Włochów, pomimo faktu, że w Hiszpanii grają gracze Realu. Po prostu osiągnęli przed tym meczem wszystko i fajnie by było, jak by ktoś inny tym razem zgarnął puchar - Włosi i tak zaszli daleko, sam osobiście powątpiewałem w to, że wyjdą z grupy a oni doszli do finału, w pięknym stylu eliminując pewnych siebie Niemców jacy byli ochrzczeni, że to właśnie oni zniszczą hegemonię Hiszpanów.
Wydaje mi się, że Niemcy by jednak wyżej postawili poprzeczkę Hiszpanom, ale to takie gdybanie, dzisiaj Hiszpania zagrała koncertowo i trójka Fabregas-Iniesta-Xavi zmiotła wszystko na boisku.
Wynik 4-0 boli Włochów, bo aż na takie lanie nie zasłużyli. Jednak po drugiej bramce coś w nich całkiem zgasło a gdy jeszcze przyszło grać im w 10-tke, to stracili całkiem nadzieję, natomiast Hiszpanie grali na luzie, czego efektem były kolejne bramki.
Mam nadzieję, że w Brazylii tym razem już Hiszpanie nie wygrają, na mundialu liczę na wygraną zespołu z poza Europy. Ale Hiszpanie już przeszli do historii - Ale to jest ich era, zawodnicy jakich wychował Real i Barcelona - niezwykłe pokolenie i tylko generacja młodych zawodników z Niemiec może w Europie się im przeciwstawić - chociaż na tym turnieju, chyba jeszcze nie byli w pełni gotowi, ale na przyszłych ME - Mogą być tą ekipą, jaka przejmie pałeczkę po Hiszpanach.
Turniej się skończył, turniej jaki swobodnie można ocenić za lepszy niż te w Austrii i Szwajcarii, Portugalii czy Belgi i Holandii - Polacy i Ukraincy naprawdę stanęli na wysokości zadania, pomimo incydentów przy okazji meczu Polaków z Rosją.
Ale to jest ciekawa ironia, turniej wygrywa drużyna, która grała bez napastnika - Del Bosque zaszalał z tym, ale tutaj należy naprawdę uznać jego decyzję, co prawda jak by Hiszpania przegrała, to był by krytykowany, teraz gdy wygrali, to można zachwalać to ryzyko, wykorzystać pełny potencjał pomocników i stworzyć niezwykły monolit środka pola z defensywą - da się grać bez napastnika ? da się
Co do króla strzelców, to został nim chyba Balotelli, jako iż jego reprezentacja zaszła najdalej w tym turnieju, jeśli chodzi o tych graczy jacy są brani pod uwagę w tej klasyfikacji - EDIT : Kolejna ironia, gracz co wchodzi z ławki na ostatnie 20 min - zdobywa koronę króla strzelców - No ale ten turniej raczej nie należał do napastników, 3 gole to marny wynik - chociaż wypłynęły takie postacie jak Mandżukić czy Balotelli - Ale ogólnie, pomimo, że nie mal w każdym meczu padały bramki - to jednak napastnicy byli gdzieś w cieniu.



