Ok, jeśli ochłonąłem to:
Świetny mecz Hiszpanów, którzy niemal całkowicie zdominowali słabych Włochów. Italia w dzisiejszym meczu praktycznie nie istniała i gdyby nie sytuacja sam na sam Di Natale to druga połowa byłaby nie warta odnotowania dla tej drużyny. Świetny turniej Alby, który wzbił się na wyżyny swoich umiejętności po dosyć średnim sezonie w Walencji. Bardzo żałuję, że Jordi odchodzi z mojego zespołu ale w wyniku kłopotów finansowych takie transfery są nieuniknione. Niemniej jednak życzę mu samych sukcesów w Barcelonie i oglądania pleców Valencii. Żałuję, że od początku dzisiaj nie grał Torres jak i w półfinale bo to mógł być jego turniej. Był w świetnej dyspozycji więc szkoda, że nie dostał więcej szans od Del Bosque.
Ktoś zaczął temat Casillasa. Klasa sama w sobie. Dużo świetnych interwencji, pewność w polu karnym. Pozwolę sobie na stwierdzenie, że jest to najlepszy bramkarz w historii piłki nożnej i myślę, że wiele osób się ze mną zgodzi. Zaskoczeniem dla mnie była świetna gra obrony La Roja. Wobec absencji Puyola sam się obawiałem, jak owa obrona będzie wyglądać, jednak Pique odzyskał formę i wraz z Ramosem potwierdzili, że Hiszpania to zespół światowej klasy. Myślę, że przy obecności Javiego Martineza kibice Hiszpanii nie mają się czego obawiać na przyszłe lata. Hiszpania to świetna kadra, cały świat zazdrości takiego zespołu i jest to w zasadzie jedyny poważny kandydat do mistrzostwa świata w 2014 roku.
Wracając jeszcze do Włochów. Świetny turniej w wykonaniu Italii oprócz ostatniego meczu. Bardzo dobry Pirlo, który jednak w finale został kompletnie pozbawiony gry tak samo jak Balotelli a tyle się mówiło o ich ewentualnym sukcesie. Nie wiem czy finał a raczej jego przebieg wyniknął ze zmęczenia Włochów czy raczej z formy zespołów. Co dziwne kibicowałem Italii, a nie Hiszpanom mimo, że moim ulubionym zespołem jest hiszpański zespół. Może to ze względu na to, że jedyny piłkarz pochodzący z Walencji odszedł podczas Euro do tego.. innego brzydkiego klubu. A propos moim zdaniem w niektórych momentach (pólfinał) więcej by dała gra Soldado od pierwszej minuty niż słabego Negredo.. Ale to już była decyzja Del Bosque, który zresztą przeszedł do historii. Świeny trener.
O czym by tu jeszcze wspomnieć... Żal trochę, że tak świetny zawodnik jak Mata swoją jedyną szansę dostał na ostatnie 5 minut finału. Można to jednak usprawiedliwić wielką rywalizacją występującą w zespole La Roja. Niemniej jednak chciałbym aby nadeszły takie chwile, że poziom w Europie wyrówna się. Moim zdaniem, jedynym pretendentem do pokonania zespołu z półwyspu Iberyjskiego byli Niemcy, którzy jednak polegli nieoczekiwanie półfinale.. Ciekawe jak wyglądałby finał w wykonaniu tych dwóch drużyn. Pozostaje jedynie żałować, że do tego meczu nie doszło bo byłby to z pewnością bardziej wyrównany spektakl niż w dniu dzisiejszym, a raczej już wczorajszym...
Cieszę się, że mogliśmy przeżywać te emocje na terenie Polski i Ukrainy, które zorganizowały na prawdę mistrzostwa na europejskim, a nawet światowym poziomie. Jestem dumny z naszego narodu, kraju, że stanął na wysokości zadania. Ale może już te osobiste uwagi sobie podaruję i zachowam dla siebie. Dzięki, że byliście na tych pamiętnych mistrzostwach. Będzie co wspominać na forum przez następne lata o ile oczywiście forum się utrzyma. Pozdrowienia dla wszystkich regularnych czytelników. Tomek



