Którego zamachu? Nic dziwnego, że zrezygnowaliście, skoro okazało się, że normalni ludzie mogą mieć inne poglądy i nie da się ich wykpić siłą większości. Szok, niedowierzanie, bezradność, rezygnacja. Nawet nie istnieje instrukcja jak się zachować, kiedy to ich jest więcej. ICH! Przecież takie zgromadzenia powinny być nielegalne.Chlopaczek pisze:W takim razie moze cos nowego o zamachu?
Poza tym jak być walecznym, kiedy jeden wódz ośmiesza się wywodami na temat różnic między gejami a pedalami, drugi chwali się zwalczeniem ACTA, które chciał sam wprowadzić, a gazety, które czytacie zamieniły się w tabloidy na temat Kaczyńskiego. Pojawia się taki delikatny niesmak nawet wśród najtwardszych. Tak więc lekki zastój w interesie i trzeba czekać na kampanię, ukrytą opcję niemiecką riki tiki boję się Pisu, chowaj dowód, kibole. Wtedy wyjście z cienia, jak to zrobił Wilmore walcząc o głosy (efekt tradycyjnie odwrotny do zamierzonego). Ja dalej wierzę, że idealny kwartet; ty, Realfan, MGiggs i Wilmore, powstanie i wygracie tę bitwę, zamiast co jakiś czas skarżyć się, że was zakrzyczeli. Anna Grodzka przyjęłaby to jak mężczyzna. Don't give up.



