Musze przyznac, ze nie do konca rozumiem zamieszanie...
Tzn. co jest zlego w tym, ze skoro wladze klubu maja kase i czuja sie na sile, a jest do kupienia licencja to ja kupuja?
Dla mnie akcja porownywalna z wejsciem do klubu szejkow. Nagle jest kasa to sie wydaje.
Czy klub w ten sposob traci historie?
No bo z tego co sie orientuje (a nie orientuje sie jakos wybitnie) to GIEKSA kupuje licencje i jakby to powiedziec "przylacza" Polonie do siebie nie?
Nie, zebym byl zwolennikiem tego typu dzialan, wolalbym sukcesywnie wzmacniac klub i dojsc w to samo miejsce "normalna" droga, ale rowniez nie rozumiem darcia szat...



