Jakbym nie kibicował temu klubowi z Włoch tu piłka dla mnie nie istniałaby. Cracovii od dawna nie lubiłem, a Wisły jaki i innych klubów(jak i reprezentacji) z Polski po prostu nie lubię.piwus pisze:Niekoniecznie trze się interesować wszystkimi dyscyplinami sportu, sam tenisa nie oglądam, ale z powodu lokalnego patriotyzmu oglądam czasem Radwańską. Za to nie znam lepszej definicji kibica sukcesu, niż osoba przestająca interesować się swoją lokalną drużyną, a mieszkająca w drugim co do wielkości mieście w Polsce, za to kibicująca klubowi z Włoch.
Widzisz, oglądasz ją czasem a On tylko finał. Różnica jest. To jest tak jakbym ja zaczął kibicować rep. Polski we finale EURO.piwus pisze:oglądam czasem Radwańską
Sukces dla niej jest, lecz jak kiedyś wygra jakiegoś szlema to ten finał dla niej będzie się mało liczył. Pamięta się wygranych.



