Re: Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Juventus cz.2 (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 08 lip 2012, 11:21

(L)oczkerson pisze:Odnośnie Robina wątpliwości nie mam najmniejszych. To w ostatnich kilkunastu miesiącach najlepszy wysunięty napastnik na świecie.
Ja zawsze mówiłem, ze jak go ominą kontuzje, to będzie wymiatał. Jest w klubie 8 lat i dopiero od 18 miesięcy wymiata, bo jest zdrowy. W ciagu tego ,5 roku strzelił blisko 50% wszystkich swoich bramek dla Arsenalu 6,5 roku vs 1,5 :o Pytanie, czy znów się nie połamie. Bo jeśli nie, to powinien dalej wymiatać, choć oczywiście nie wiadomo jak będzie sobie radził, jak a) nie będzie miał pewnego miejsca w składzie (City), b) gra nie będzie na niego, tzn nie będzie najwazniejszym piłkarzem w składzie (znów City).
Z AFC odchodzili też inni, ktorzy później różnie sobie radzili. Ade niby źle sobie nie radzi, ale co chwile jest wypożyczany, pół roku tu, pół tam ... Kolo Toure - mógł być legendą w AFC, siedzi na ławie w City. Hleb wiadomo, że nigdy nie był niewiadomo jak skuteczny, statsy miał słabe, ale do AFC pasował, bo sie świetnie rozumiał z innymi. Ile razy Hleb mówił,że żaluje odejścia to już chyba sam przestał liczyć.
Kto wie, czy Robin po odejściu też nie będzie żałował, choć jak mówię, jak zdrowie dopisze, to powinien dać radę.
A Nasri? Dziwny to piłkarz. Sam nie wiem czy on jest klasowym piłkarzem czy jedynie świetnie wyszkolonym technicznie i mającym momenty.
jego ostatni sezon w AFC pokazał, że potrafi przez dłuzszy czas grać na najwyższym poziomie, bo pierwsze pół roku był (nie tylko moim zdaniem) najlepszym graczem ligi. Później spuścił z tonu. W City nie gra regularnie, do tego trudny charakter, więc i trudniej mu ustabilizować formę. W AFC miał pewne miejsce i był jedną z gwiazd zespołu (2, 3) w City jest rezerwowym i choć ma to swoje trofeum :P to gra słabiej, musi walczyć o miejsce i nie zawsze mu sie udaje.

Wróć do „Włochy”