Re: Siatkówka

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Siatkówka

Post autor: Babel » 10 lip 2012, 9:40

Wiadomo - wielki sukces, mozna sie tym cieszyc i wrecz powinnismy sie nim zachwycac. Olbrzymie gratulacje dla AA i wszystkich chlopakow. Chociaz szczerze mowiac od poczatku wiedzialem, ze bylismy w stanie wygrac ten turniej. Obawialem sie tylko pierwszego meczu z Brazylia i myslałem, ze Amerykanie beda trudniejsi do ogrania w finale. Nie chce pisac ponownie tego, co zostało tu juz tu zauwazone i zgrabnie przedstawione, bo nie ma to sensu. Odniose sie tylko do dwóch kwestii: specyfika turnieju IO i poziom wiedzy o siatkowce w telewizji.

Rosjanie przygotowywali sie innym cyklem, ale warto pamietac ze taki Butko, Chtiej maja/mieli kontuzje, Grankin został wyrzucony z dwunastki meczowej, bo Alekno stwierdzil, ze nie wyglada w tym momencie jak reprezentant kraju (nie wiem czy chodzilo bardziej o aspekty sportowe, wychowawcze czy fizyczne). Juz w przedostanim turnieju gre Rosjan prowadzil 42-letni Uszakow i nie wygladało to dobrze. W zasadzie poza Michajłowem, Rosjanie w niczym nie przypominali zespołu wygrywajacego Puchar Swiata czy ubiegłoroczna Lige Swiatowa. Nie wydaje mi sie żeby trzy tygodnie to byl wymarzony czas dla trenera by moc ponadrabiac braki i rozwiazac problemy. Teraz dochodzimy do specyfiki turnieju olimpijskiego i kazdy kto kiedykolwiek widział ten turniej wie, ze awans do cwiercfinalu jest wlasciwie tylko formalnoscia i kluczowy wlasnie jest cwiercfinal. Rosjanie w tym roku nie zagrali i do cwiercfinalu IO nie zagraja powaznego meczu o stawke, mozna dodac do tego ich kłopoty oraz to ze zawsze faza pucharowa byla dla nich stresujaca to wcale nie sa tak oczywistym faworytem. A z Wlochami w cwiecfinale sie nie spotkamy, bo mamy ich w grupie, a w polfinale juz bardzo chetnie :) Reszte mamy na rozkladzie (choc i Wlochow i Rosjan tez mamy). Nie jest wielki odkryciem, ze o klasyfikacji koncowej decyduje przede wszystkim klasa sportowa. Jesli jednak w cwiercfinale czy polfinale zagraja dwie druzyny podobnej klasy to decyduja pojedyncze pilki, tak zwana dyspozycja dnia lub jak kto woli psychika. Kluczowy bedzie cwiercfinal!

Druga sprawa to, ze odetchnalem juz troche od "fachowców" eurowych z dachu fabryki Wedla i czulem sie wspaniale nie muszac słuchac przy okazji wielkiego wydarzenia, jak wielka jest ignorancja wsrod ludzi tzw. "dziennikarzy". To co wczoraj wyprawiano w telewizji mowiac o siatkowce przeszło wszelkie granice. Jakby powiedział to Joey Tribbiani byli tak daleko od granicy, ze ta granica byla dla nich punktem. Ok, przywyklem juz do tego ze panie dziennikarki moge nie odróżniac MŚ od LŚ - wiem ze dla kobiet moze byc trudne do odroznienia. Choc jedna pani stwierdzila, ze wynik 3-0 oznacza, ze pilka ani razu nie spadla w nasze pole, a pozniej caly czas twierdzila "ze wczoraj ogladajac mecz miala wrazenie...". Nie wiem, co ogladala, ale na pewno nie mecz siatkowki. Przywyklem tez, choc niezmiennie mnie to dziwi, ze istnieja tacy aktorzy czy ludzie znani z tego ze sa znani, sprawiajacy wrazenie jakby tylko czekali na to, ze zadzwoni do nich jakas telewizji i wreszcie beda mogli sie wypowiadac w kazdej sprawie. Niestety nie przyjmuje jak dziennikarz sportowy z calym przekonaniem twierdzi, ze Kubańczycy beda w lepszej formie na Igrzyskach. Oczywiscie mozna byloby te wszystkie programy zrobic na luzie, bez tego patosu, bez silenia sie na banaly i niby fachowosc. Wydaje sie, ze niektórych ludzi mediow przerasta podejscie do tematu inne niz "czy siatkówka to bedzie teraz sport narodowy". Taki, [k****] mać, poziom.

Wróć do „Inne sporty”