Ale Tobie nie chodzi o to, czy akurat Piecha może walczyć z in vitro, bo wg Ciebie sama walka z in vitro nie ma sensu. Uczepiłeś się kogoś, kto od dwóch dekad działa na rzecz ruchu pro life, no sorry, ale argument o hipokryzji jest tutaj absolutnie nie na miejscu.Chlopaczek pisze:Chodzi o to czy czlowiek ktory dokonywal aborcji albo chowal sie za plecami kolegow zeby nie stracic pracy ma teraz jakiekolwiek prawo zeby pouczac innych i jeszcze czynnie walczyc z in vitro wplywajac na zycie kobiet jezeli jego pomysly dojda do skutku. W imie czego? Zadoscuczynienia zeby mogl z powrotem powiesic lustra w domu i bez zalu spojrzec na siebie?
Byli ludzie, którzy pałowali z przymusu i byli tacy, co na tym zrobili niezłą karierę. Ale wg Ciebie ich wszystkich powinno się traktować jednakowo, bo gdyby ten pierwszy powiedział, że żałuje, to byłyby himalaje hipokryzji.Chlopaczek pisze:Skruszonego zomowca albo esbeka tez byscie tak wyrozumiale potraktowali?


