Zawsze kibice przegranej druzyny biadolą-a to sedzia był neuczciwy,boisko nierówne,stroje za ciasne...
Nie twierdzę ,ze sedzia meczu Wisła-Pogoń sędziował dobzre-ale bez przesady.Pogón miała 90 minut by zdobyć bramkę i nie zdobyła zadnej-a teraz narzeka na jedną sytucję-po której miałby być karny.
Mogła stworzyc sobie tyle sytuacji,ile tylko dusza zapragnie-i stzrelic tyle goli ile tylko byłaby w stanie-nie zrobiła tego.Nie srtarczyło umiejetnosci.
Wiec takie narzekanie -protesty,czy domaganie sie dozywotniej dyskwalifikacji sedziego to jakaś kpina.
Czy piłkarze mają decydowac o obsadzie sedziów?Nie.
Decydują o tym eksperci z Pzpnu a nie laicy ,którzy nie mają pojecia o sedziowaniu.
Od razu przypomina mi sie poprzedni mecz Wisła -Pogoń.Wtedy to z kolei kibice Wisły ,lamentowali jaki to był zły sedzia-jak to wypaczył wynik meczu.
Teraz jest dokładnie odwrotnie.
Niestety na prózno szukać obiektywizmu wśród polskich kibiców piłkarskich.Zawsze (bądz parwie zawsze)nieudalnośc i niepowodzenia swojej druzyny,tłumaczą jakimis innymi sparwami,a nie po prostu tym,czym to jest zwykle spowodowane-słabą grą.


