11 lipca mija kolejna, pomijana przez media, rocznica bestialskich rzezi ludności polskiej na Wołyniu. Uroczystości upamiętniające Ofiary ludobójstwa na Kresach, organizowane przez środowiska kresowe co rok 11 lipca, rozpoczynają się dzisiaj o g. 10:00 na Skwerze Wołyńskim w Warszawie. O 17:00 spod budynku PAST-y ulicami Warszawy wyruszy Marsz Pamięci.
11 lipca 1943r., w niedzielę, ukraińskie oddziały OUN-UPA zaatakowały o świcie uśpione ponad sto polskich wsi i osad polskich jednocześnie w trzech powiatach: kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Zrównali je z ziemią tak, żeby nie pozostał nawet ślad zamieszkiwani Plaków. Mieszkańców domostw, głównie starców, kobiety i dzieci – brutalnie mordowali. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Płonęły wsie polskie. Zbrodniarze nie szczędzili księży i kościołów, w których jak co niedziela zgromadzili się wierni. Modlących się w świątyniach wiernych palono w nich żywcem. Komu udało się wydostać, ginął z rąk rozwścieczonych nacjonalistów UPA.
Była to akcja dobrze przygotowana i zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach. Mordy na bezbronnej ludności Wołynia miały miejsce jeszcze na długo przed wspomnianą „krwawą niedzielą” i trwały długo po niej ale nigdy przed i po, nie odbywały się na tak wielką skalę.


