
Oczywiście dostosowując biel z loga do bieli z koszulki. A zrobiono najgorzej jak się dało:

Nie dość, że dwa odcienie czarnego to jeszcze logo wychodzi poza paski.
Obiektywnie trzeba jednak napisać, że w tym też jest wina klubu. Przecież o Jeepie dowiedzieliśmy się całkiem niedawno, więc Nike pewnie już dawno miała krój koszulki i fabryki w Chinach pracowały wtedy pewnie na pełnych obrotach. Dobrym przykładem są tu gwiazdki. Oficjalnie ich nie ma, ale przypatrzcie się tym kwadracikom nad herbem
Agnelli mówił o nowoczesności, a tu taka amatorka...
Joveticia nie będzie na prezentacji koszulek Violi bo jest na wylocie


