Ach, drogi Chlopaczku martwi mnie, ze coraz czesciej zanurzasz sie w oparach klamstwa i ignorancji. Nie dosc, ze ostatnimi czasy masa glupot w Twoich postach, to posuwasz sie do wymyslania kwestii Twoich oponentow, tworzac zwroty/frazy/zdania, ktorych ow oponent nie uzyl. Wymyslasz je i dopisujesz, aby dopasowac do Twoich pokretnych teorii. Wymysliles sobie jakobym pisal o "zalosnym ataku lewackich braci". Pisalem o zenujacej argumentacji w kwestii Piecha, zwlaszcza w kontekscie Twojej osoby i owych "Himalajow hipokryzji", ktorych uzyles wobec prawicowych userow. Tylko tyle i az tyle. Jak widac musisz miec duzo stycznosci z owa "zaloscia" na co co dzien we wlasnym zyciu, skoro tak upodobales sobie to slowo, ze wkladasz je w usta innych.
Imputujesz innym olbrzymie poklady hipokryzji, nie dostrzegajac wlasnej. Abstrahujac juz od tego czy dopuszczaja sie jej prawicowcy, Twoje podejscie do tematu jest zaiste niezwykle ciekawe.
Z jednej strony jestes olbrzymim entuzjasta i fanem pana Kotlinskiego jak rowniez jego tworczosci w ramach tego szmatlawca, ktory wydaje. Wielokrotnie stawales w jego obronie, podejmuja proby racjonalnego wytlumaczenia jego zmiany, etc. Podobne zabiegi starales sie czynic w stosunku do innych osobistosci, ktore byly przedmiotem dzikich atakow ze strony niereformowalnej, zasciankowej, faszystowskiej prawicy, jak wspomniany m.in. tutaj przypadek polskiej noblistki.
Z drugiej strony odmawiasz prawa do tego typu przeobrazen osobnikom, ktore okreslane sa mianem prawicowcow, a ktorych bronia owi forumowi faszysci.
Z latwoscia odwracasz kota ogonem, przechodzac z poczatkowych atakow na Piecha, do idiotycznej argumentacji, ze przeciez wy tendencyjni prawicowcy nie broniliscie Szymborskiej, oskarzaliscie ja, nie widzieliscie zadnych przeslanek, aby moc ja usprawiedliwiac. Skoro tak, to ja - ostatni meczennik w obronie przed prawicowa propaganda, mam prawo do nazywania Was hipokrytami. Co z tego, ze czynie podobnie? Moze jeszcze sie nie domysliles, ale to nie jest zaden argument.
Atakowanie Piecha i jednoczesne odmawianie mu prawa do zmiany jest calkiem logiczne. Z kolei bronienie Koltinskiego i pelna akceptacja zmiany przez niego biegunow swiatopogladowych jest ok i nijak nie widac w tym przejawow jakiejkowiek hipokryzji. Bo wszak to wy - lud prawicowy osiagacie "Himalaje hipokryzji", ja natomiast postepujac symetrycznie i wypominajc Wam to, jestem pozbawiony tej ulomnosci, tak charakterystycznej dla prawicy. Otoz nie. Zdarza sie, ze my zasciankowi prawicowcy, swiadomi swych slabosci dopuszczamy sie hipokryzji. Ale wiesz co jest gorszego od hipokryty? Hipokryta wytykajacy hipokryzje. To juz wyzszy poziom wtajemniczenia, ktory szczesliwie udalo Ci sie osiagnac. Szczere gratulacje.



