Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Emerald » 12 lip 2012, 10:58

Po pierwsze to zgadzam sie z Morrow'em: Predzej mi kaktus na dloni wyrosnie niz Milan sie zgodzi na takie warunki.
Patrzac zupelnie na zimno: za Silve 50 milionow dostaniecie bez problemu. Natomiast Zlatan za 15 to bylaby jakas promocja. Gdyby mieli odejsc obaj to nie za mniej niz 70 baniuszek.
Po drugie czemu Ibra mialby sie zgodzic? Z tego co kojarze to On nie wygral jeszcze LM i chyba na tym powinno mu zalerzec. Wiec o ile Z Milanem moze byc ciezko to po co mialby sie pchac do PSG gdzie latwiej nie bedzie? Moze i sie pakuja, ale ile razy juz widzielismy pakowanie sie, ktore w LM efektu nie daje. Najlepiej widac bylo przez lata po Chelsea, przez kilka lat po Realu (od sprowadzenia Ronaldo z ekipa czekali ladnych pare lat i dopiero w zeszlym sezonie mieli szanse cos ugrac) czy w zeszlym roku po City. Ibra nie ma czasu na czekanie wiec PSG to bylby durny wybor (kasy tez mu raczej nie brakuje, bo od lat gra na gwiazdorskich kontraktach).
Po trzecie, gdyby cos takiego sie jednak mialo wydarzyc to mocno bym watpil czy kasa z tego poszlaby na transfery. To nie jest sytuacja kiedy klub sprzedaje gwiazde bo moze sie za ta kase znacznie wzmocnic (o takiej sytuacji mozna bylo mowic w przypadku ostatnich podchodow PSG pod Silve) tylko sytuacja kiedy klub sprzedaje bo na gwalt potrzebuje kasy. Zaden dobrze zarzadzany klub (a do takich Milan zaliczm) nie sprzedalby w jednym okienku dwoch najlepszych zawopdnikow i to do tego za kwote, ktora zdecydowanie nie powala. Jedyna sytuacja kiedy tak sie dzieje, jest sytuacja w ktorej dramatycznie brakuje kasy. A w takiej sytuacji ciezko spodziewac sie ze beda wydawac zarobiona kase na nowych zawodnikow.
No i po czwarte sytuacja z Zidanem, kiedy Juve dzieki jego sprzedarzy sie znacznie wzmocnio miala miejsce ladnych kilka lat temu. Teraz rynek wyglada zupelnie inaczej, skoro Palermo spiewa za swojego zawodnika 50 baniek i je dostaje, a Parma za polowke karty Gio dostaje ponad 10 mln. Teraz zeby sprowadzic naprawde dobrego zawodnika (czyli takiego, ktory moglby zastapic Ibre lub Silve) za nie wiecej niz 20 milionow to trzeba miec ogromne szczescie (Vidal) albo super nosa. A wtedy za 20 baniek sie kupowalo na luziku.
wloski pisze:Co to za psucie rynku, jak to były transfery wewnętrzne, to coś zupełnie innego. Dla mnie lepiej obracać wewnątrz swojego rynku, jak mniejsze kluby dostają kasę, żeby robić kolejne transfery, a duże kluby robić sukcesy na arenie międzynarodowej. Drugi aspekt, że te transfery przyczyniały się do sukcesów klubów, a przecież zakup Silvy czy Ibry nie gwarantuje w LM półfinału. To jest psucie jak takie PSG kupuje Verattiego, gnoja, który nie zagrał ani jednego meczu w Serie A 12-14 mln Euro.
Wloski, sorki, ale to co napisales nie ma najmniejszego nawet sensu. Co za roznica czy transfery wewnatrz ligi czy miedzynarodowe? Czyli gdyby Pastore'a za 50 baniek kupil Milan czy Juve to by juz nie bylo psucie?
I co za roznica czy transfery przyczyniaja sie do sukcesow klubu czy nie? Czyli gdyby tego Pasetore'a kupila Chelsea, ktora wygrala LM to rowniez nie byloby psucie?
Generalnie nie lubie okreslenia psucie rynku. Wole okreslenie wolny rynek :) Towar jest wart tyle ile ktos jest gotow za niego zaplacic...

Wróć do „Włochy”