Berlusconi potwierdził, że sprzedał Silvę i Ibrę do PSG, dzięki czemu zaoszczędziliśmy 150 milionów euro.
Wstrzymam się z krytyką. Zespół bywał w gorszych sytuacjach niż obecnie, przetrwaliśmy sezon z Huntelaarem jako gwiazdą letniego mercato i z Leonardo na ławce. Kadra wciąż jest bardzo mocna, gdy jest zdrowa. Zmieniamy politykę transferową, wchodzi więcej piłkarzy z ambicją, a mniej z wielką płacą i podejściem najemnika.
Potrafię sobie z łatwością wyobrazić scenariusz, w którym te dwie sprzedaże wychodzą nam na rękę i do nowego sezonu podchodzimy znacznie mocniejsi niż do zeszłego.
Stawiam jednak na scenariusz, w którym Berlusconi zablokuje szansę na znaczne wzmocnienie ekipy i następcą Silvy i Ibry będą Astori z Tevezem. Jednego chciałem na numer trzy w składzie, drugiego nie chciałem wcale.
Sprowadzenie Teveza to idiotyzm z każdego punktu widzenia. Najgorszej Argentyńczyk prezentuje się od sportowej strony. Dlatego spodziewam się, że go ściągniemy - rozsądek nakazuje wyrwać z City Mario lub Dzeko, serce, by zainwestować w Damiao, ale chora tradycja zarządzających klubem podpowiada mi, że ściągniemy Teveza, może nawet w komplecie z Kaką.
Juventus rok temu pokazał, że można wygrać ligę mając mniejszą jakość piłkarską, wystarczy mieć sporo szczęścia i brak urazów, rzemieślnicy zrobią swoje. Obawiam się jednak, że na rynku zabraknie po tej sprzedaży dla nas ciekawych opcji, ceny wszystkich poszybują w górę.



