Jak wspominałem we wcześniejszym poście obejrzałem tylko ten jeden mecz. Nie mam szerszego spojrzenia i wypowiadałem się przez pryzmat tego spotkania. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że to niezbyt mądre podejście i nie daje poglądu na pełną sytuację. Spotkanie to Anglia powinna wygrać, bo większość meczu grała w przewadze i poza posiadaniem piłki, kornerami i dziesiątkami niewiele potrafiła zrobić. Od czasu do czasu, zwłaszcza pod koniec, kilka groźnych strzałów z dystansu. Trochę mało. Ale być może ci piłkarze w klubach prezentują się lepiej.
Ale szkoda, że nie udało się dojść do finału, bo chętnie obejrzałbym sobie spotkanie Anglia-Hiszpania w końcu z piłkarzami EFC w składzie.



