A może, tak teraz to przeczytałem i przyszło mi to do głowy, to było celowe działanie? Józek zrobił raban, wstrząsnął tymi co trzeba i wróci do działania? Z nim to cholera wie. Kiedyś do niego dzwoniłem, odebrał i powiedział, że oddzwoni za 2h, bo własnie wsiada do swojego samolotu i wraca z Korsyki z wakacji. I jak powiedział, tak zrobił. Oddzwonił i pogadaliśmy sobie ponad pół godziny. Czasami zdarzało się, że był zabiegany, wkurwiony wynikami i marudził, odsyłał do rzecznika/dyr sportowego/członka zarządu. On zmienny jak kobieta, zależy z której strony zawieje.czeher pisze:Teraz zwrocil uwage miasta na polonie i wielu innych ludzi zmotywowal do dzialania, aby uratowac klub.



