Kompletna bzdura z karami cielesnymi, czy kradzieżą komórek. Jak się coś nie podoba, to wysłać do dyrektora/wywalić z sali. Będzie się sprzeciwiał? Wezwać policję. Po dwóch takich akcjach reszta by się uspokoiła, bo mandatów i akcji z jakimiś urzędasami od praw dziecka nikt nie chce. Nawet patologiczni rodzice.sbQ pisze:Nie "dla tych ludzi", tylko dla chamskiej młodzieży, wychowywanej bezstresowymi metodami. Jakby taki jeden z drugim dostał w szkole po łapach linijką za brak pracy domowej, chamską odzywkę, odburkiwanie pod nosem (tchórzliwe) to po powrocie do domu wcale nie miałby ochoty wypisywać takich bzdur w internecie. I następnym razem, zanim zrobiłby coś głupiego, to by najpierw dobrze się zastanowił, pomyślał. Teraz, jak widać w nowych komentarzach pod filmikami GŻ, główki zaczynają pracować, ale po fakcie.czarny_samael pisze:2.Pamiętaj, że dla tych ludzi to co ona mówiła było prawdą. Więc np. ośmieszanie ucznia przed klasą, czy zabieranie komórki. I tak, jeśli nauczyciel próbuje taką komórkę zabrać, a uczeń odmówi, a nauczyciel to zlewa, to jak najbardziej liścia mu/jej, bo to zwykła kradzież. Samo żądanie, to już wymuszenie. Kary o których ona mówiła, a przecież podała się za nauczycielkę, były powodem słusznej wściekłości. A groźby karalne, to groźby karalne i z takimi na policję, a że dowody były (by były) to ci ludzie poszliby siedzieć. Tyle.
Wszystko można normalnie, zgodnie z prawem i bez barbarzyńskich metod. Trzeba tylko chcieć. A tym którzy nie chcą i próbują stosować powyższe konserwatywne metody, jak ta facetka - kij w krzyż. Jestem pozytywnie zaskoczony, że tak wielu ludzi się tym przejęło i zaczęło ją atakować w necie.



